za gaszących papierosa
bez lęku w otwartej dłoni
za srebrną nitkę we włosach
lub za ich setki na skroni
za rowerzystę bez kasku
telenowelę bez końca
za samobójców na pasku
pomódlmy się do bogów
za słodką bułkę pachnącą
bankrutującą piekarnią
kurwę przy szosie stojącą
lub osiedlową latarnią
za las by świtem przygarnął
wieczorem pognał do domu
i za sąsiadkę ciężarną
pomódlmy się do bogów
za rozkład jazdy pociągów
by wreszcie przestał być kpiną
za dzień by dniem go nazywać
godzinę przezwać godziną
za sprawną głowę i ręce
by móc się nimi podpierać
zdrową wątrobę i serce
pomódlmy się do bogów
za telewizję i radio
dewotki młode i stare
i za religię upadłą
co jest już tylko koszmarem
za guz na głowie murzyna
nabity czystą polskością
za kark co nie chce się zginać
pomódlmy się do bogów
kobiece nogi na szpilkach
dłuższych niż męskie krawaty
uda co proszą nie dają
bez oczekiwań zapłaty
za marny los co miłością
zajechał bliżej niż dalej
za obcość zwaną bliskością
pomódlmy się do bogów
***
Zadziwiające co można przypadkiem odnaleźć grzebiąc we własnych zapiskach. Nie jestem w stanie umiejscowić w czasie tego co napisane powyżej.To na pewno nie rok bieżący.Może poprzedni, może jeszcze bardziej wstecz.Zapisana kartka złożona na cztery. Wersy bez tytułu.Jakaś chwilka, życiowy moment o którym po prostu zapomniałem.
Istotna,skoro papier pozostał w całości.
To jedynie bezpretensjonalna pamiątka,nic więcej.Tak powinna być traktowana.
Tutaj się więcej nie zawieruszy.
12 komentarzy:
Chciałabym móc tak łapać ulotne chwile. I komentować rzeczywistość. Murzyn walnięty polskością w łeb - bezkonkurencyjne!
Myślę , że powinieneś poszukać więcej takich zapisków :) Te słowa bardzo na mnie podziałały , są trochę i moimi przemyśleniami ...To jeden z najlepszych Twoich tekstów .
Ale wiesz co? To mi sie wydaje tak bardzo Twoje....
Ty to napisałeś???? Bo Pieprz taka pewna... a ja zszokowana :) pozytywnie! I przyłączam się do tego wersu o pociągach... od dziewiątego grudnia... daj mi Losie cierpliwości :) i ciepłe, wygodne buty ;p
P.S. ;) ja byłam tym razem obdarowującą! Ale to działa niczym powracająca fala, bo nie tak dawno dostałam od Przyjaciółki książkę :) ot tak, bez okazji, a wstrzeliła się z wyborem wprost idealnie :)
A tutaj podaję łatwiejszą drogę do mojego wnętrzarskiego żłobka ;p http://czteryscianytoniedom.blogspot.com/
Udanego dnia :)
Jakie to... piękne. Wybacz, zatkało mnie. Nic więcej nie umiem w tym momencie wydusić.
Mnie również sparaliżowało. Piękne, autentyczne i mocne. Refleksyjne bardzo.
Bardzo ekumeniczna ta Twoje modlitwa, zaczytałam się i to bardzo :)
Ma to mocny przekaz. Nie zdziwie się, jakby moja znajoma chciała tego w melodyjnej wersji.
myślę, że niezależnie od czasu kiedy te słowa powstały, są bardzo aktualne:) pozdrawiam:)
na intencje masz moje amen, na poemat szacunek
Witaj
Udany wpis...treść jak najbardziej na tak
Pozdrawiam ....ta odsłona również mi się podoba
nie przestawaj pisać. Świetne!
Prześlij komentarz