Siedzę i rozgniatam pluskwy rozłażących się słów.
A tak naprawdę chciałem Ci napisać w jednym zdaniu że jestem, po to usiadłem przed monitorem. Miało być mocno i dobitnie, bez kocham, bez tęsknię, bez smutku, metroseksualnego pierdolenia że odchodzę ,tylko po to byś łapała mnie za ugięte kolana.
Zasłużyłaś sobie milczeniem. Na tupnięcie butem w tłumie.Wymazanie dat. Zasłużyłaś na nicość w dobitnej postaci,na gniew równoległy do Twoich ścieżek mijania się z prawdą.
Fakt.Zasłużyłaś.
Gdzieś między odpoczynkiem przy blasku latarni, podczas wieczornych spacerów, wciąż jesteś obecna, wybłagana, na wyciągnięcie dłoni. Dyktujesz rytm pożądania, zniechęcasz przypadki,cierpliwie kierujesz ku zamyśleniu.
Mój Architekt
Moja Pani.
Wszystko wokół może zdychać.
Niech zdycha.
Wszyscy mogą mówić.
Niech mówią.
Wygaszam myśli.
Wspominam tę jedną, usłyszaną na albumie wielbionego zespołu
“Souls having touched are forever entwined..”
Jest w porządku.Czekam.
8 komentarzy:
Tami, pierwsze zdanie jest re-we-la-cyj-ne!
Ja się właśnie tak czuję, gdy mam napisać tekst, którego nie mogę poskromić.
Idealne brzmienia.
Oj bolesne są te chwile, kiedy ktoś ten najważniejszy MILCZY.
Uściski, za piękne napisanie :)
czasem mi sie wydaje, że milczenie to po prostu ignorancja... nie zawsze tak jest, ale jak człowiek siedzi sam ze swoimi domysłami dłuższy okres czasu to czuje, że ktoś się z niego szyderczo śmieje za ciemna zasłoną szarego pokoju...
No to ja tak własnie rozgniatam te pluskwy kiedy mam skomentowac wiersz. Mam nadzieję, że zrozumiałam. Ale wiesz jak to jest z nadzieją...:)
Piękne. Tak, że przeszywa serce. Dobrze, że są jeszcze tacy faceci. Bo są, prawda?
Wlasnie leci w radio, pomyslalam o Tobie i postanowiłam, że napisze.. Video "Papieros", na pewno nie Twój ulubiony styl muzyczny ale to o słowa głównie mi chodzi.
przyszlam powiedzieć, że mi smutno... :( bo przeczytałam nową notkę...
Prześlij komentarz