wiesz myłem dzisiaj ręce kilkanaście razy
nie ominąłem twarzy
szorowałem tak długo aż zmyłem Z NICH zmęcznie
Z NIEJ kilkaset minionych godzin
uparcie rozsianych po zmarszczkach
tak odpowiedziałem na wołanie reszty
ciała niezwyczajnie pozbawionego napięcia
karmiąc je próżnością prywatnej sauny
okryłem się ręcznikiem by nieodpowiedzialnie
wyjść na papierosa przy tylko plus dziesięć
zaplątany w balkonowe kwiaty
wiaterek przypomniał mi że jestem jedynie człowiekiem
który zapomniał że istnieje niedrogi fryzjer tuż tuż
za rogiem
nawołuje
przeglądam rachunki bilasuje tydzień
z dłoni wypada kalkulator
komputer zdycha celowo pozbawiony kroplówki
a mi jest dobrze tak jak jest
eldorado
tango dla dwojga
plus margines
na niedopałek
5 komentarzy:
:)
całego wiersza nie rozumiem, jest osobisty i męski. Podoba mi się "komputer zdycha celowo pozbawiony kroplówki" - od razu stanął mi przed oczami mój na odwyku ode mnie ;-)
każdy z nich coś ważnego mi uświadamia... o czymś "przypomina"... masz dar:)
niepokojąco... muzycznie!
Czytając przychodzi mi do głowy bliskość , spontaniczne tworzenie , cel ...
Prześlij komentarz