czwartek, 23 lutego 2012

Po północy

pierwszą szklankę wypiłem duszkiem.
bez lodu,dodatków,zastanowienia,toastu
tylko hamulec dla oddechu

przy kolejnej
zadbałem o lód, cytrynę,kryształową oprawę
i przeznaczenie nazwane imieniem

z trzeciej zrezygnowałem za pięć północ
zastukała bezradnie o blat
oderwana gwałtem od ust

komuś takiemu jak ja nie wolno przecież
tłumić uczucia za którymi dawno temu tęskniłem
nie wolno okazywać braku szacunku

komuś takiemu jak ja nie wolno przecież
lekceważyć gniewu dłoni na sercu
i bezradności bo przecież miłość
to nic innego
jak najpiękniejsza z pięknych
bezradność

dzisiaj
dziękuję ci za zaszczyt przeżywania strachu
jego ekstraktu
prawdziwego daru dostępnego dla śmiertelnika tylko wówczas
kiedy jest




o kogoś

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Pomilczę .

sza... pisze...

kiedy jest...

Asia pisze...

...

nadzieja512 pisze...

To prawda; najpiękniejsza z pięknych....

Anonimowy pisze...

Zamyśliłam się ...

SEHAIKUAN pisze...

Witaj:-)

Klimat jak u Tomka Beksińskiego...
Ukochany Camel...
Porcupine Tree...

to się wie...

pozdrawiam Sebastian.