środa, 21 grudnia 2011

Miłość.

Boisz się,dziś, wczoraj. Jutro strach nie minie na jotę.Pojutrze się zdwoi.
miłość jest ślepa, prawda?
Zabierze, skradnie, posiądzie, sprzeda, zaśmieje się w twarz, zatańczy z obcym, uderzy, pobije, zgnoi.
Czemu nie?
Boisz się, prawda?
twarzy ukrytej za woalą dymu, uśmiechu od którego cierpnie skóra, wiersza z dedykacją lub bez, opowieści o samotnikach i pustelnikach, nieszczerych durniach rozciągniętych na cudzej codzienności,padlinożerców, granic, ich poszukiwań, cierpienia w cierpieniu, poprzez cierpienie, dla, znikąd, bez...
Czemu nie?
Boisz się domu ze szczęściem, kradzieży z niego drzwi,futryn , okien, świec zalanych winem, fundamentów,dachu.. Pogardy na schodach, uśmieszków w pracy, pogody pod psem..
Boisz się, prawda?
Zmiany, szorstkości, agresji, walki, walki, walki......zaciśniętych pięści, ust,zmarszczonych brwi, znam-nie znam, daję, oddaję,biorę, jestem.
Boisz się,prawda?
Boje się.Bezsennych nocy, twarzy w dłoniach,pewności że się stało, dramatu ukrytego w "nie wiem" tragedii w "mnie nie ma", obojętności bo "jest po wszystkim".Kiedyś,gdzieś..
Nie masz prawa we mnie wątpić.Na ten strach.
Nie masz prawa.